Stereotypowy turysta – homo erecturs – eukariontyt wyprostowany,
ale nie myślący. jest to gatunek bardzo nieuświadomiony, nierozumny, prymitywny, ciągle niezadowolony. Ślepo
podąża za czerwoną parasoleczką swojego wodza. Całą swoją uwagę poświęca temu,
aby się nie zgubić. Niektóre odmiany odziewają się w takie same koszulki albo inne gadżety jak
reszta stada. Często dobiera się w pary. Maszeruje rzędami. Uważnie wyczekuje
słów „czas wolny”, wtedy zachowuje się jakby uciekł z klatki, ale zawsze wraca.
Gdy wódz mówi to uważnie słucha. Nigdy
nie rozstaje się z mapą. Nie zna żadnego innego dialektu poza tym, którym posługuje
się w stadzie. Nigdy nie pyta o drogę, bo nie wie jak. Nigdy nie rozstaje się z narzędziem
upamiętniającym to co zobaczył. Fotografuje wszystko. Dokumentacja jest bardzo ważnym elementem w jego egzystencji. Po powrocie jest upubliczniana w tempie gwałtownym, jeszcze przed ściągnięciem butów.
Coś jeszcze? Zabiera ze sobą ogromną ilość białych skarpet, aby ładnie prezentowały się w sandałach. Pozdrawia
gorąco krewnych z ciepłych obszarów świata, jednak często nie potrafi zapolować
na znaczki. Targuje się zawzięcie, jakby zaraz miał stoczyć bój o honor. Mimo to na co dzień jest
zamknięty w sobie, na dystans trzyma wszystkie inne gatunki nie mające takiego
samego koloru futra. Jeśli pochodzi z Chin nigdy nie zje pierogów, kiełbasek,
serniczka ; jego codziennym pokarmem będzie ryż, choćby sam miał sobie go
wyhodować w doniczce. Jeśli dowie się, że po obiedzie w mongolskim domu trzeba
sobie
beknąć, co jest oznaką grzeczności definitywnie tego nie zrobi.
Samice często zabierają ze sobą swoje najkrótsze okrycia i
najdroższe torby, w których z całą pewnością nie noszą
młodych. Turysta? Zwierzę, którego nie da się ujarzmić.
beknąć, co jest oznaką grzeczności definitywnie tego nie zrobi.
Samice często zabierają ze sobą swoje najkrótsze okrycia i
najdroższe torby, w których z całą pewnością nie noszą
młodych. Turysta? Zwierzę, którego nie da się ujarzmić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz