poniedziałek, 16 września 2013

Znieczulica społeczeństwa

Miasto – miejsce kultu spoconych listonoszy, fryzjerów,  bezzębnych sprzedawców i niewyspanych bezdomnych.  Chodniki lepią się od wyżutych gum, a niedopałki przylepiają się do podeszw butów. Na każdym rogu supermarkety przypominają o niezrobionych zakupach i przeterminowanych jogurtach w lodówkach. W oknach ujadające psy zamykane na całe dnie w obskurnych mieszkaniach, w kamienicach niechciane kocięta plątają się pod nogami.  Rozbudowana siatka ulic pełna jest  krzywych znaków drogowych, niedziałających świateł ulicznych i niewidocznych przejść dla pieszych. Co drugie słowo sąsiada to „kurwa”, kiedy każdego dnia wychodząc o tej samej porze do znienawidzonej pracy potyka się o puste butelki zostawiane przez gówniarzy spod piątki. Wszyscy inni się uśmiechają, ale nikt nie poda sobie ręki, za to gmina stawia kolejne pomniki, aby móc powiedzieć, że w tym mieście wszystko jest pod kontrolą. Krwawiące nastolatki ubierają coraz to krótsze spódniczki, by chłopacy spod piątki mogli pokazać jak głośno potrafią gwizdać. A gdy niechciane ciąże są jak wirusy złapane na ulicy, to wtedy nikt nic nie widzi, bo lepiej gdy problemu nie ma. Cholerna znieczulica społeczeństwa. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz