Składowisko kości w środku miasta. Dzikie koty rozmnażające się na płytach pomników. Rozkładające się trumny. Skrzypiące drzwi grobowców - w środku skurzone zdjęcia, żółte firany i zepsute zegary. Na betonowych płytach niewidoczne nazwiska. Zapomniane znicze i kwiaty, które zawsze były tylko atrapą. Z okien widać stare krzyże, asymetryczne kształty ich cieni.
Lizbona. Prezares


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz